wtorek, 2 kwietnia 2013

kroki.



Ja tą drogę którą idę, znam lepiej niż własną kieszeń
A mimo to gubię szlak i błądzę jak każdy ślepiec.





poniedziałek, 25 marca 2013

typowe.



wstyd mi za to, na jakim świecie żyje. że żyje wśród takich ludzi. nienawidze ich. z każdym dniem coraz bardziej nienawidze ludzi. rzygać mi sie chce tym, że jesteście tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujecie i odchodzicie jak gdyby nigdy nic gdy tylko coś nie jest wam na ręke. a nie przyszło wam do głowy, że ja też czasem kogoś potrzebuje ? tak naprawde ? i to czasem bardziej niż możesz to sobie wyobrazić ? b a r d z i e j niż możesz to sobie wyobrazić ? 

plany cały czas się zmieniają. zima się nie kończy. herbata stygnie a ludzie zawodzą.
zmiany. ciągłe zmiany. ciągła walka o coś nowego, być może lepszego. spacery. nawet w te zimne wieczory. ciepły koc i kubek gorącej herbaty stały się już codzienną rutyną. książki, których nigdy wcześniej nie wzięłabym do ręki. Rzeczy o których nigdy wcześniej nawet bym nie pomyślała. i ludzie, których się nie spodziewałam, że spotkam na swojej drodze.

czwartek, 21 marca 2013

.

 Bywa trudno mnie zrozumieć.

Wszytko, co chciałam powiedzieć, ktoś już kiedyś powiedział.

Miliardy straconych szans. W tym to jestem dobra.
Za dużo jest tego wszystkiego. Ale jednocześnie
nie
ma
nic.

Boję się zrobić krok. By być bliżej krawędzi. By zepchnąć rzeczy zaśmiecające pudełko. By zrzucić z jego pokrywki to, co powoduje, że zaczyna się ona załamywać.
Brakuje mi odwagi
.
.
.
.
.
.


Życzę ci od­wa­gi, jaką ma słońce, które codzien­nie od no­wa wschodzi 
nad wszelką nędzą świata.

Niektórzy po za­pad­nięciu zmro­ku już 
nie pot­ra­fią 
uwie­rzyć w słońce. Bra­kuje im tej od­ro­biny 
cier­pli­wości, 
aby docze­kać nad­chodzące­go po­ran­ka. Kiedy prze­bywasz w ciem­nościach, 
spójrz w górę. 
Tam cze­ka 
na ciebie 
słońce.

Ono nie omi­ja ni­kogo. Ciebie też 
nie omi­nie, 
jeśli nie scho­wasz się w cień. Z każdym dob­rym człowiekiem, który za­mie­szku­je ziemię, wschodzi ja­kieś słońce. 
Phil Bosmans

sobota, 16 marca 2013

zimowe przyjemności.

Po raz kolejny utknęłam w miejscu. Dwa miesiące do matury. To dobry czas, by w końcu wziąć się za naukę i za samą siebie. By zacząć w końcu pracować. Słońce wyszło. Czas najwyższy. Po kilku głupich słowach, błędnych decyzjach. Po całym spędzonym dniu. Tym razem z powodzeniem i spokojem. Jestem silniejsza niż kiedyś. Porządki w szafie porządkami w życiu. Dużo wniosków, dużo spraw zakończonych i wyrzuconych. Dużo mostów spalonych. Dzień dla myśli.
Dobrych i złych.




a poniżej kilka zdjęć cudownej zimy! :)) jak widać zostałam na chwilę odcięta od świata, ale już powoli sytuacja zostaje opanowana.!