wtorek, 25 marca 2014

skinny love.

znowu pisze, znowu tęsknie. każdego dnia upadam. każdy upadek boli mnie coraz bardziej. mimo że nie jestem szczęśliwa, robię to wszystko aby ludzie wokół mnie byli. tak bardzo mnie to boli, tak dużo kosztuje.
ciężko jest mi ostatnio się zebrać do kupy. spiąć dupę i tak jak zawsze dać sobie ze wszystkim radę. nie mam ochoty jeść, nie mogę spać, ani się na niczym skupić. lada chwila zaczną się trudne chwile. dom, życie,  i cała reszta mnie przytłacza.
"na tysiące godzin kilka minut szczęścia" - coś ostatnio za mało tych minut szczęścia. tak bardzo mi go brakuje. chcę zacząć znowu żyć. żyję, ale to tylko stan. nic po za tym.
czekam i wciąż będę to robiła.




a ja tam wciąż widzę gwiazdy gdzie inni widzą puste niebo.
widzę Twoją twarz, gdzie nie powinno być  n i c z e g o...

czwartek, 14 listopada 2013

czym że jest miłość?

- masz durne marzenia, nie możesz zawsze czuć motylków w brzuchu, mdleć na samo wspomnienie i czuć wszechogarniającą euforie. - dlaczego? przecież tak właśnie wygląda szczęście w związku.
 - nie, szczęście w związku polega na tym, że cieszysz się z faktu, że pozbierał skarpetki, ugotował obiad, a wieczorem pomasował Ci stopy i zrobił herbatę. Wystarczy, że jesteście dla siebie ważni, wspieracie się i możecie na siebie liczyć. Jeżeli Twoja wersja miłości to tylko ciągłe zafascynowanie mam dla Ciebie jedną radę i złą wiadomość: zmieniaj dziewczyny tak często żebyś mógł czuć motylki, lecz w ten sposób nigdy tak naprawdę nie poczujesz się zadowolony, a tylko chwilowo usatysfakcjonowany.

środa, 13 listopada 2013

not good

dzisiaj najgorsze jest to że nawet Ty sam nie wiesz co tak naprawdę w Tobie siedzi, najgorszy jest moment kiedy nie wiesz co chcesz, czy tęsknisz czy wręcz przeciwnie, nawet nie wiesz co jest prawdziwe, nie wiesz gdzie podziały się ideały, nie wiesz nic. najgorsze jest to że zgubiłeś sens, sens który tkwił w bliskiej Ci osobie - jej nie ma, nie ma Ciebie. takie to kruche. nie wiem już gdzie jesteś, dobrze że nie wiesz co u mnie bo pękłoby Ci serce.

czwartek, 7 listopada 2013

7.11

tak. dawno mnie tu nie było i za często bywać nie będę, bo po prostu nie mam na to czasu! tak dużo się ostatnio dzieje. dom, uczelnia, dom, uczenia i tak w kółko. brak czasu na cokolwiek. a może bardziej chęci!
dzisiaj czwartek, dwa ostatnie dni, kolejnego już tygodnia odkąd mieszkasz w Lublinie. weekend. Pezet! dziewczyny i wszystko co najlepsze. to drugi raz kiedy gdzieś wychodzę z ludźmi.
co do reszty? ile znaczy to wszystko? dla mnie bardzo dużo. być może za dużo. być może po raz kolejny się rozczaruje i będę się biła w pierś że nie umiem czegoś zrobić raz a dobrze. być może będę żałowała że nie umiem mówić o tym co czuje. ale przeszłość tyle razy skopała mi dupę, że strach przed tym co może się stać nie pozwala mi ruszyć z miejsca. czas na pewno 'powie' co jest lub będzie najlepsze. niech wszystko toczy się swoim rytmem. chcę tylko odrobinę szczęścia, miłości, zrozumienia, bliskości i wszystkiego co pragnie każdy człowiek na świecie, aby czuł się spełniony. no ale podobno zawsze przegrywa ten komu bardziej zależy!


wtorek, 2 kwietnia 2013

kroki.



Ja tą drogę którą idę, znam lepiej niż własną kieszeń
A mimo to gubię szlak i błądzę jak każdy ślepiec.